( w uszach caly czas mi Malenczuk gra – “Koledzy” i wszystko co dzis mowie, ukladam na te nute. jakos mi tak muzycznie jeeeeest)
-Ona-Z lekkim przechylem, podchodze do Cie tylem
Ocierajac sieeee
Twe glaskanie tak dzialalo
ze cos mi sie tam stalo
i tylko juz jednego chceee
Jestem mily i ugodny
A Ty masz dzis dzien plodny,
Oj zabawmy sieee
–Obdarzylam Cie usmiechem
Patrze na Cie z grzechem
W koncu zrozumiales czego chceeeee
–Miejsca troche malo
Cos by sie rozlalo
Na podloge mozesz rzucic mnieee
Jestesmy juz na dole i grasz na saksofonie
a ja rozpinam Cieee
>>>>No i tak ogolnie jak zauwazylem lubie “eeeeee”. Wiersz jest poprawny, zeglarski, jezeli ktos pomyslal cos innego, nie odpowiadam za to jakie macie mysli..
Dobre(bo Polskie). Eeee?